Jak to właściwie jest z tą amortyzacją?

44740890_2106784202712895_1352903484080390144_n

W ostatnim artykule obiecałem, że napiszę coś więcej o amortyzacji. Ten wpis w całości będzie poświęcony temu zagadnieniu, a oprę to na przykładzie najpopularniejszych i najczęściej wybieranych butów biegowych, czyli butów treningowych na nawierzchnie utwardzone. Na początku posilę się delikatnie tym, co już opublikowałem, by jeszcze raz wyjaśnić, czym owa amortyzacja jest.

Amortyzacja, której poświęcę osobny artykuł, to umiejętność absorbowania wstrząsów powstałych na skutek uderzenia kończyny dolnej o podłoże. W bucie treningowym musi ona być na takim poziomie, który zapewni bezpieczeństwo stawom przy używaniu ich na twardym podłożu. Przez jaki czas będzie to robił, bądź bardziej precyzyjnie mówiąc: ile kilometrów będzie w stanie biegacz bądź biegaczka zrobić, zanim to obuwie na skutek eksploatacji straci te właściwości, co prędzej czy później nastąpi, zależy już od klasy butów, czyli ich ceny.

Upraszczając jeszcze tę definicję dodam, że owa amortyzacja to określona wartość, która jest niejako zaaplikowana do butów biegowych i która ma posłużyć określony czas. Posłużyć, w tym przypadku oznacza: chronić Twoje stawy. Tak więc, by biegać, potrzebujesz butów biegowych- butów zaprojektowanych i przeznaczonych do biegania.

Ilość i jakość

Kiedy jestem pytany: po jakim czasie wymienić buty biegowe?, odpowiadam, że nie da się na to jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ każdy model ma tzw. widełki, czyli średnie rzędy minimalnej i maksymalnej wytrzymałości amortyzacji. Dlaczego? To bardzo proste. Im biegacz cięższy i im więcej biega po utwardzonych nawierzchniach, tym amortyzacja jest bardziej eksploatowana. Tym samym nie wszystkie modele, które widnieją jako buty biegowe, do biegania w istocie będą się nadawały. Dolna granica za modele, które będą już wyposażone w amortyzację pozwalającą na bieganie np. po asfalcie to 300-350 zł (pierwsza cena, czyli produkt nieprzeceniony). W takim obuwiu, w zależności od ww. nawierzchni i ciężaru ciała przebiegniesz jakieś 300-500 km. To najlepiej amortyzowane obuwie z kolei to koszt jakichś 600-750 zł, co przekłada się, i w tym przypadku owe widełki stają się większe, na około 1000-1500 km, przy czym ta górna granica to już absolutny maks jeśli chodzi o obuwie biegowe. Oczywiście mówimy tu o ujęciu całościowym- kilometrach po przebyciu których amortyzacja „siądzie”, czyli innymi słowy obuwie przestanie pełnić swoją funkcję.

39811583_2024470464277603_7328746823105904640_n

Oczywiście, znajdą się tacy, którzy powiedzą, że w swoich butach przebiegli i 3000 km, właściwie do momentu aż but kompletnie nie nadawał się do użytku. Błąd. But biegowy, w kwestii czy jest jeszcze zdatny, nie powinien być rozpatrywany pod kątem swojego zużycia mechanicznego- ba, nie jest to praktycznie żaden wyznacznik. Bowiem może zdarzyć się i tak, że buty, na pierwszy rzut oka, będą mocno zniszczone, równocześnie będą jeszcze niezużyte pod względem amortyzacji, a i w drugą stronę- obuwie wizualnie nienaganne może mieć czasy swojej amortyzacyjnej świetności za sobą.

Jakie buty dla mnie

Właściwie nierzadko początkowi biegacze „parzą się” na samym starcie swojej przygody. Chcąc sprawdzić, czy wytrwają w postanowieniu i czy w ogóle polubią bieganie, buty kupują takie najtańsze, które w zasadzie do biegania się nie nadają kompletnie. Część całe szczęście po fakcie, czyli np. pierwszej kontuzji lub ewentualnie jakichś bólach, zaczyna zdawać sobie sprawę, że być może to jednak wybór.

Często spotykam się z poglądem, że buty biegowe nie muszą być super, bo nie jestem jakimś wytrawnym biegaczem, który to w znakomitej większości pada z ust osób, które szukają pierwszego bądź pierwszego „porządnego” obuwia biegowego. Trzeba wiedzieć, że jeśli chodzi o buty treningowe, im mniej, nazwijmy to, sportowo zaawansowana osoba, tym to obuwie powinno być bezpieczniejsze, co właściwie nierozerwalne jest z dużą amortyzacją. Mam na myśli ciężar ciała oraz ogólną sprawność. Powód jest jeden: to przygotowanie mięśniowe i stawowe do znoszenia przeciążeń, czyli intensywnej pracy podczas kroku biegowego. To oznacza, że jeśli zaczynasz swoją przygodę ze sportem, Twoje stawy, ale także i mięśnie oraz więzadła, powinny dostać jak najlepszą ochronę. A im cięższy/cięższa jesteś, tym buty, jak już wspomniałem, będą musiały (z)nosić więcej, co stety-niestety wiąże się też z wyższą ceną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s