Bieganie z telefonem

20181107_114059

Jedni chcą mieć muzykę, drudzy rejestrują treningi, trzeci muszą mieć kontakt z bazą, inni nie obejdą się bez aparatu fotograficznego, a jeszcze inni chcą mieć to wszystko przy sobie razem- czasem czy chcesz, czy nie, potrzebujesz zabrać ze sobą na trening telefon. Jako że są one coraz większe, stają się siłą rzeczy coraz mniej poręczne. W tym wpisie przedstawię i opiszę różne patenty na bieganie z telefonem.

Opaska na rękę

Opaska na rękę jest chyba najpopularniejszą alternatywą dla biegania z urządzeniem. Pamiętam, jak jeszcze jakieś dziesięć- piętnaście lat temu, w początkach treningów aerobowych na szerszą skalę w Polsce, bardzo często widywałem (o ile widywałem jakiegokolwiek biegacza w ogóle) z „empetrójką” na ramieniu. Z czasem miejsce odtwarzaczy mp3 zajęły telefony i przyznam, że i ja swego czasu z nich (opasek) korzystałem. Jako że było to bardzo dawno temu, swoje doznania postanowiłem odświeżyć i… powróciły demony przeszłości.

20190703_174700

Samo znalezienie pasującej do naszego telefonu opaski już jest sztuką. Niestety, ze swojego doświadczenia wiem, że nawet produkty dedykowane naszemu urządzeniu nie są przyjazne, jeśli chodzi o umieszczenie w nich telefonu- zazwyczaj w opaskach występuje opór materiału, przez który potem mamy mieć możliwość obsługiwania ekranu telefonu. Jeśli już uda nam się umieścić urządzenie, obsłużenie, tj. np. nastawienie treningu, ani do najłatwiejszych, ani do najprzyjemniejszych nie należy. Mając opaskę na ramieniu ogladą się wyświetlacz praktycznie do góry nogami lub co najmniej pod dość niekorzystnym kątem, prędzej zdejmiemy ją bądź wyjmiemy telefon z powrotem, by ustawić wszystko, co jest nam potrzebne. Dość irytujące.

Dodatkową „przeszkodą” jest kwestia słuchania muzyki przy pomocy klasycznych słuchawek, czyli tych na kablu. Nierzadko otwory na słuchawki są po prostu w zupełnie innych miejscach niż gniazdo w naszym telefonie. Sam kabel zresztą przez całą drogę nienaturalnie „dynda”, jako że droga od ramienia do ucha jest dość krótka, a przewodu jest sporo.

Kiedy jednak uda nam się wszystko ulokować jak należy, sam trening przebiega dość przyjemnie… o ile jest krótki i/lub tempo dość powolne. Na dłuższą metę gabaryt telefonu da o sobie znać. Mocno objętościowe treningi uwypuklą dysproporcję między ciężarem na jednym ramieniu i na drugim.

Telefon w kieszeni

Najbardziej naturalne miejsce, jakie przychodzi do głowy, gdy myślimy o miejscu do przechowywania telefonu. Przy słuchaniu muzyki kabel zachowuje się dużo bardziej spokojnie, nie odczuwa się aż takiej dysproporcji przy dłuższych biegach, a i dostęp do urządzenia jest zdecydowanie łatwiejszy. Jest wszakże jeden problem tego rozwiązania: większość spodni/spodenek biegowych nie ma kieszeni (jeśli już ma, to jest to tzw. kieszeń na kluczyk), a dodać należy też fakt, o którym już wspomniałem- telefony są coraz większe.

Oczywiście, odczucie, że telefon „lata” nie jest przyjemne- tak naprawdę, jaka kieszeń by nie była, szybsze treningi są w zasadzie niemożliwe. Tak czy inaczej, jeśli już znajdziemy odzież, która się do tego nada, jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż opaska na rękę, właśnie z wyżej wymienionych powodów.

Plecak/kamizelka

Bardzo duża liczba plecaków i kamizelek, nie tylko biegowych, posiada wbudowane miejsce, które przeznaczone jest na urządzenie mobilne. Czy jest to dobre rozwiązanie? Jedno z najlepszych- pod warunkiem, że kieszonka na telefon jest z przodu. Zapewnia to dużą stabilność i łatwość dostępu. Dodatkowym atutem będzie ściągacz u góry przegrody, który zagwarantuje, że sprzęt zostanie na swoim miejscu.

20190704_132823

Jeśli chodzi o użyteczność i komfort, jest to rozwiązanie wręcz rewelacyjne. Jedynym, aczkolwiek ogromnym przy tym minusem jest fakt, że mało kto zdecyduje się założyć plecak tylko po to, żeby mieć co zrobić z telefonem. Jest to więc tak naprawdę opcja komfortowego przechowywania urządzenia, ale kiedy do biegania potrzebne nam jest takie akcesorium jak plecak, nie zaś odwrotnie.

Telefon w ręku

Wbrew pozorom nie jest to wcale niepopularne bieganie. Początkujący bądź nie posiadający odpowiedniego oprzyrządowania do biegania z telefonem, lub też znużeni jego poszukiwaniem, nie tak rzadko sięgają (i to dosłownie) po najprostsze możliwe rozwiązanie, czyli trenowanie z telefonem w ręku.

Oprócz niewątpliwej zalety w postaci braku potrzeby posiadania jakiegokolwiek osprzętu do biegania z telefonem, metoda ta nie ma do zaproponowania nic więcej. Jest nieporęcznie, jest niewygodnie i jest frustrująco, i to właściwie w każdym aspekcie. Dodatkowo zaciśnięta dłoń na telefonie spina mięśnie przedramienia, ramienia, a nawet klatki piersiowej, co ma wpływ na oddychanie. Werdykt: ostateczność.

Pas

Sam raczej sporadycznie zabieram telefon na trening. Jednak, paradoksalnie, bardzo często zabieram go na starty- najczęściej wynika to z faktu, że przeprowadzam różnego rodzaju rozgrzewki przed biegami i staram się uwiecznić grupę uczestniczącą w niej. Potem nie ma czasu, by iść do samochodu i zostawić telefon, więc tak musiała narodzić się potrzeba optymalnego umiejscowienia go tak, by nie przeszkadzał. Po przetestowaniu wszystkich znanych ludzkości rozwiązań, ze swojego doświadczenia najbardziej polecam pas biegowy właśnie.

65255794_460001508128044_3174549498298892288_n

Jednakże pas pasowi nierówny. Dobry pas, tj. taki, który zapewni wygodę i sprawi, że przestajesz myśleć, że biegniesz z nadbagażem- i w drugą stronę: słaby pas, przez to, że non stop trzeba będzie go poprawiać bądź, nawet, przytrzymywać, sprawi, że trening będzie mordęgą. Kluczowe są tu dwa elementy: wyważenie oraz przyleganie. Jeśli pasa nie da się przeciążyć oraz dość silnie przywiera na całej swojej powierzchni do ciała, będzie to najlepsze rozwiązanie, jeśli chodzi o bieganie z telefonem.

Zarówno słuchanie muzyki, jak i dostęp do telefony są łatwe i przyjemne. Kabel od słuchawek możemy przepuścić pod koszulką, by w trakcie biegu nie wyrwać sobie słuchawki z ucha. Sam telefon, a w zasadzie pas, w którym ten telefon jest, układamy sobie jak chcemy- z tyłu, z przodu, po skosie- pełna dowolność.

Co więcej, nada się idealnie na długie wybiegania, maratony, półmaratony, ale także i na piątki czy dyszki. Z dobrze wyważonym pasem zapominasz, że biegniesz z telefonem- lepszej rekomendacji w tej sprawie chyba nie ma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s